Kiedy zabawka jest za trudna i co z tym zrobić

Są takie momenty, kiedy patrzysz na nową zabawkę i myślisz:„To było chyba za wcześnie”. Dziecko próbuje. Chwilę. Potem odkłada. Albo się denerwuje. Albo woła co chwilę o pomoc. Zabawka, która miała „rozwijać”, zaczyna frustrować. I pojawia się pytanie, które wraca u wielu rodziców: czy ta zabawka jest po prostu za trudna? Krótka odpowiedź brzmi: czasem … Dowiedz się więcej

Zabawki a temperament dziecka – dlaczego to, co działa u jednego, u drugiego kompletnie nie ma sensu

Jeśli masz więcej niż jedno dziecko (albo często bywasz u znajomych z dziećmi), to pewnie zauważyłeś jedną rzecz: one potrafią być skrajnie różne. I to od samego początku. Jedno usiądzie i będzie układać coś w ciszy przez pół godziny.Drugie w tym czasie trzy razy zmieni zabawkę, przebiegnie przez pokój i zapyta, co robicie jutro. I … Dowiedz się więcej

Prezent dla dziecka, którego nie znasz – jak nie strzelić gafy (i zachować twarz)

To jedna z trudniejszych sytuacji zakupowych.Dziecko znajomych. Dziecko z przedszkola. Kuzynka kuzynki. Chrzciny, urodziny, „wpadnijcie na chwilę, będzie tort”. Nie znasz dziecka.Nie wiesz, czym się interesuje.Nie masz pojęcia, co już ma. A mimo to chcesz kupić coś sensownego, a nie prezent, który wywoła wymuszone „ojej, dziękujemy” i zniknie w szafce. Da się. Naprawdę. Najpierw uspokójmy … Dowiedz się więcej

Jak rotować zabawki, żeby naprawdę działało (a nie było kolejnym obowiązkiem)

Rotacja zabawek brzmi pięknie w teorii. Kilka pudełek, spokojne dziecko, porządek w pokoju i zabawki, które „wracają jak nowe”.W praktyce bywa różnie. Czasem działa świetnie. Czasem kończy się tym, że wszystko wraca na podłogę po trzech dniach. I to nie znaczy, że robisz to źle. To znaczy, że rotacja nie jest magiczną metodą, tylko narzędziem. … Dowiedz się więcej

Ile zabawek to „w sam raz”? (bez minimalizmu na siłę)

To jedno z tych pytań, które wracają regularnie. Czasem po wejściu do pokoju dziecka. Czasem po sprzątaniu po raz trzeci tego samego dnia.„Czy my nie mamy tego wszystkiego za dużo?”A zaraz potem: „A może za mało?” Odpowiedź, jak to zwykle bywa, nie jest ani prosta, ani uniwersalna. I całe szczęście. Nie ma jednej liczby, która … Dowiedz się więcej

Prezenty „na zapas” – czy to ma sens, czy tylko dobra wymówka do kupowania?

Jeśli masz w domu szafkę, pudełko albo półkę z napisem „na później”, to od razu uspokajam: nie jesteś wyjątkiem. W wielu domach leżą prezenty kupione z wyprzedzeniem — na urodziny, na święta, „bo była okazja”, „bo i tak się przyda”. Pytanie brzmi nie czy to robimy, tylko czy to faktycznie działa. Bo czasem działa świetnie. … Dowiedz się więcej

Zabawki, które się nie nudzą – dlaczego jedne zostają na lata, a inne na tydzień

Każdy dom z dziećmi ma takie miejsce. Półkę, skrzynię albo kąt, gdzie leżą zabawki, którymi kiedyś ktoś się bawił. I obok nich — kilka rzeczy, do których dzieci wracają wciąż od nowa. Czasem przez lata. Czasem nawet młodsze rodzeństwo przejmuje je bez słowa. I wtedy pojawia się pytanie:co one mają takiego, czego nie mają te … Dowiedz się więcej

Błędy przy kupowaniu zabawek – które popełniamy prawie wszyscy (i to jest OK)

Jeśli kiedykolwiek kupiłeś zabawkę, która wyglądała świetnie… a potem została rzucona w kąt po dwóch dniach — witaj w klubie. To nie znaczy, że zrobiłeś coś źle. To znaczy, że jesteś normalnym rodzicem. Kupowanie zabawek to nie jest precyzyjna nauka. Bardziej przypomina zgadywankę z elementami emocji, marketingu i dobrych intencji. Dlatego zamiast „listy grzechów”, potraktujmy … Dowiedz się więcej

Zabawki według wieku – dlaczego sztywne podziały często nie mają sensu

Jeśli kiedykolwiek stałeś w sklepie z zabawkami i próbowałeś podjąć decyzję na podstawie napisu „3–4 lata”, „5+”, „od 6 lat”, to pewnie wiesz, jak bardzo bywa to mylące. Jedna zabawka „dla 4-latka” okazuje się za łatwa, inna – frustrująco trudna. A dziecko i tak najchętniej bawi się czymś zupełnie spoza tej kategorii. I wcale nie … Dowiedz się więcej

Prezent last minute – jak kupić coś sensownego, nawet jeśli czasu prawie nie ma

Są takie sytuacje, które znają wszyscy.Dzwonek do drzwi jutro. Urodziny dziś wieczorem. Albo wiadomość w stylu: „Wpadnijcie jutro, będzie tort”.I nagle orientujesz się, że prezentu brak. Pierwszy odruch? Najbliższy market, półka „dla dzieci”, kolorowy karton, dużo plastiku, dużo hałasu.Drugi odruch (często mądrzejszy): „Stop. Da się to zrobić lepiej.” Da się. Nawet na ostatnią chwilę. Najważniejsze: … Dowiedz się więcej